... bardzo lubie robic wzory wrabiane :)
...najwiecej przyjemnosci daje mi dzierganie tego, co w glowie mi sie uklada :)
..nie za bardzo lubie dziergac ze schematow...meczy mnie to...
...patrze na wloczki...kupuje kilka kolorow i w glowie juz widze, jak sie kolory przeplataja :)...
..ostatnio pokazala sie moja welenka Holst Garn w nowym wydaniu...55% merino i 45% coton
...niesamowicie delikatna ...cienka(100gr = 700m)..i w pieknych kolorach :)
..jak tylko zobaczylam, to zakupilam i oto efekty :)
...wzor: tinkusiowy :)
..welna: Holst Garn COAST
...druty : 2,5 i 3...
..mysle, ze z tej welenki powstanie jeszcze kilka sweterkow :)
...sweterek robilam w okrazeniach ...potem zostal rozciachany :)
...powiem Wam, ze zawsze mam pietra, ze mi sie cos podpruje :)
..jak widac, wszystko jest dobrze :)
...
...specjalne podziekowania dla Frasi - za wyslanie slonka do Paryzewa :)...piekny sloneczny dzien mamy...i ani jednej chmurki na niebie :)...i oby tak dalej :)
Tinki
..
Tinkusiowe dzierganie
środa, 23 maja 2012
wtorek, 22 maja 2012
3 :))))
...3 latka ...bardzo powazny wiek :)
...w niedziele mielismy wielkie swieto w domu :)...byly przygotowania...balony...gwizdki rozwijane urodzinowe....piekny tort :)
..i oczywiscie duzy prezent :)))...w pierwszej chwili z prezentu bardziej byl zadowolony Tata i starszaa Siostra :)
..moj maly Okruszek...moj Milion dolarow - jak Go zartobliwie nazywam, nie jest juz malym bebe....teraz jest malym chlopcem :)
..koniec siedzenia z Mamusia w domu...od wrzesnia do przedszkola :)
...trzy godziny po porodzie dumna starsza siostra przyszla przywitac braciszka:)...
..pierwszy dzien w domu :)
..pierwszy miesiac :)
.a teraz jestem taki duzy chlopiec :)))
...opamietalam sie ostatnio...patrzac na zdjecia, ze urosly te moje dzieci...wydoroslaly...Mloda N zamienia sie z poczwarki w motyla :)...
..Maly N jeszcze pozwoli sie przytulac....korzystam ile moge :)...tylko tak jakos zal sciska, ze wszystko to, tak szybko sie toczy....za szybko ...
...i powiem Wam jeszcze anegdote zwiazana z urodzeniem Malego :)...
...do 6 miesiaca ciazy prowadzil mnie moj lekarz...potem w 7 przejmuje opieke nad ciezarna szpital...w ktorym zaisujemy sie na porod :)
...udalam sie do szpitala na pierwsza wizyte....polozna wypelnie ze mna kwestionariusz...jedno pytanie...drugie pytanie...ta pisze i nawet sie na mnie nie patrzy ....i nagle pyta....czy ten sam Ojciec...co z pierwszy dzieckiem ?. (zaznaczam,ze Mloda jest 10 lat starsza)
...ja na to, ze tak :)...a ona podniosla glowe i patrzy na mnie i patrzy...i w koncu zapytala sie jeszcze raz :))))
...do dzisiaj sie smiejemy w domu.....ze pani przezyla szok emocjonalny, ze po 10 latach mozna byc ciagle z tym samym mezem i miec z nim nastepne dziecko :))))
...pozdrawiam wszystkich z ciemnego, burego, mokrego, zapadanego Paryzewa :(
...podobno najbardziej romantyczne miasto swiata...i gdzie ten romantyzm ja sie pytam ...bo chyba nie w moich ciagle mokrych butach :)))
Tinki
...w niedziele mielismy wielkie swieto w domu :)...byly przygotowania...balony...gwizdki rozwijane urodzinowe....piekny tort :)
..i oczywiscie duzy prezent :)))...w pierwszej chwili z prezentu bardziej byl zadowolony Tata i starszaa Siostra :)
..moj maly Okruszek...moj Milion dolarow - jak Go zartobliwie nazywam, nie jest juz malym bebe....teraz jest malym chlopcem :)
..koniec siedzenia z Mamusia w domu...od wrzesnia do przedszkola :)
...trzy godziny po porodzie dumna starsza siostra przyszla przywitac braciszka:)...
..pierwszy dzien w domu :)
..pierwszy miesiac :)
.a teraz jestem taki duzy chlopiec :)))
...opamietalam sie ostatnio...patrzac na zdjecia, ze urosly te moje dzieci...wydoroslaly...Mloda N zamienia sie z poczwarki w motyla :)...
..Maly N jeszcze pozwoli sie przytulac....korzystam ile moge :)...tylko tak jakos zal sciska, ze wszystko to, tak szybko sie toczy....za szybko ...
...i powiem Wam jeszcze anegdote zwiazana z urodzeniem Malego :)...
...do 6 miesiaca ciazy prowadzil mnie moj lekarz...potem w 7 przejmuje opieke nad ciezarna szpital...w ktorym zaisujemy sie na porod :)
...udalam sie do szpitala na pierwsza wizyte....polozna wypelnie ze mna kwestionariusz...jedno pytanie...drugie pytanie...ta pisze i nawet sie na mnie nie patrzy ....i nagle pyta....czy ten sam Ojciec...co z pierwszy dzieckiem ?. (zaznaczam,ze Mloda jest 10 lat starsza)
...ja na to, ze tak :)...a ona podniosla glowe i patrzy na mnie i patrzy...i w koncu zapytala sie jeszcze raz :))))
...do dzisiaj sie smiejemy w domu.....ze pani przezyla szok emocjonalny, ze po 10 latach mozna byc ciagle z tym samym mezem i miec z nim nastepne dziecko :))))
...pozdrawiam wszystkich z ciemnego, burego, mokrego, zapadanego Paryzewa :(
...podobno najbardziej romantyczne miasto swiata...i gdzie ten romantyzm ja sie pytam ...bo chyba nie w moich ciagle mokrych butach :)))
Tinki
piątek, 18 maja 2012
grafitowy sweterek
...zapragnelam dla siebie prostego grafitowego sweterka do dzinsow :)...
...wypatrzylam wzor na raverly Breakwater by Cecily Glowik MacDonald.....
...potem zaliczylam wpadke w zakupie welny ;)...Abuelita-baby merino lace, 100gr=384m..kolor grafitowy :)
.welenka piekna i bardzo mila :)
..niestety,mam wrazenie,ze sie filcuje od samego patrzenia na nia :))))
..po pierwszym praniu jako tako sie prezentuje ;)
..no i zrobilam ....a mloda po prostu sweterek zagarnela dla siebie ;)...fakt -na niej wyglada duzo ladniej,bo luzny :)
..na mnie, niestety jest opiety :)...ludzilam sie,ze przed wakacjami zmniejsze sie chociaz o 3kg ...niestety slodkie gora :)
..i dobrze mi z tym :)
maly grafitowy wyglada tak:
...w Paryzewie chlodne dni....gdzie to slonce?.....marzy mi sie upal....gorac...:)))
...juz niedlugo wakacje!... dluuuuugie wakacje w Pl :))))
...pozdrawiam wszystkich zagladajacych :)
Tinki
...wypatrzylam wzor na raverly Breakwater by Cecily Glowik MacDonald.....
...potem zaliczylam wpadke w zakupie welny ;)...Abuelita-baby merino lace, 100gr=384m..kolor grafitowy :)
.welenka piekna i bardzo mila :)
..niestety,mam wrazenie,ze sie filcuje od samego patrzenia na nia :))))
..po pierwszym praniu jako tako sie prezentuje ;)
..no i zrobilam ....a mloda po prostu sweterek zagarnela dla siebie ;)...fakt -na niej wyglada duzo ladniej,bo luzny :)
..na mnie, niestety jest opiety :)...ludzilam sie,ze przed wakacjami zmniejsze sie chociaz o 3kg ...niestety slodkie gora :)
..i dobrze mi z tym :)
maly grafitowy wyglada tak:
...w Paryzewie chlodne dni....gdzie to slonce?.....marzy mi sie upal....gorac...:)))
...juz niedlugo wakacje!... dluuuuugie wakacje w Pl :))))
...pozdrawiam wszystkich zagladajacych :)
Tinki
czwartek, 3 maja 2012
jak "szara eminencja" nie chciala zostac "szaraczkiem" :)))
...jakis czas temu kupilam sobie u Pimposhki piekna welenke ...w ramach zakupu mozna sobie wybrac kolor na jaki chcemy,zeby zostala welenka zafarbowana :))
..ja poprosilam o firmowy kolor pimposhkowy -czyli szary :))))
...skoro ktos, kto umie dbac o kwiatki i rosliny ..i czego sie nie dotknie - to pieknie rosnie, nazywany jest zielona raczka :))
...tak ja nazywam sobie Pimposhke "kolorowa lapka" :)))...piekne kolory welen tworzy :)))
...
...i tak oto zostalam wlascicielka takiego oto cuda
Pimposhka nazwala ja "szara eminencja"...co mnie rozweselilo,bo stwierdzilam,ze musze wykombinowac cos godnego takiej wloczki :))..;sklad wloczki: 70% Baby Alpaca ; 30%Jedwab...niesamowicie piekna i elegancka :)
...dlugo welenka lezakowala....chodzilam ....dotykalam....mizialam....i w glowie powstal zarys....tylko ciagle sie zastanawialam....czy wystarczy :)...i czy nie zmarnuje wloczki :)
..jak nigdy zrobilam probki....przewaznie robie na oko ;)....i prawie nigdy nie pruje ;)
.przygotowalam rozliczenia oczek.....rozrysowalam projekt i do dziela ...
i tu sie zaczelo!...jak nic szara eminencja nie chciala zamienic sie w mojego wymyslonego szaraczka :))
...zrobilam raz....juz prawie konczylam ....przymierzylam i....zaklelam pod nosem i sprulam ...
...welenka sie troszke pokrzywila......zmienilam wzor....dobrnelam drugi raz prawie do konca...i tu juz patrzac na farfocle powstajacego szaraka nosily mnie nerwy....bo nic eleganckiego w tym nie widzialam....tylko zbombardowana welne ...i nierowne brzegi wrrr!
...nerwilam sie strasznie...welna sie platala....jakby mi robila na zlosc :)).....maz mial radoche,jak w pewnej chwili oznajmilam,ze zaraz podre ta robotke :))))
...potem akcja z guzikami ;)....oglosilam strajk.....bede kupowac ubrania w szmateksie za bezcen-na guziki ;)
..niestety, pasmanterie tutaj ,same nie wiedza ile wolac za guziki ....zgroza !!!...
...skonczylam....przyszylam guziczki...wypralam .....i w tym momencie dopiero zobaczylam co wyszlo ;)
...dobrze,ze nie sprulam ;)
...tak oto przedstawiam Wam "tinkusiowego szaraczka"
..ja poprosilam o firmowy kolor pimposhkowy -czyli szary :))))
...skoro ktos, kto umie dbac o kwiatki i rosliny ..i czego sie nie dotknie - to pieknie rosnie, nazywany jest zielona raczka :))
...tak ja nazywam sobie Pimposhke "kolorowa lapka" :)))...piekne kolory welen tworzy :)))
...
...i tak oto zostalam wlascicielka takiego oto cuda
Pimposhka nazwala ja "szara eminencja"...co mnie rozweselilo,bo stwierdzilam,ze musze wykombinowac cos godnego takiej wloczki :))..;sklad wloczki: 70% Baby Alpaca ; 30%Jedwab...niesamowicie piekna i elegancka :)
...dlugo welenka lezakowala....chodzilam ....dotykalam....mizialam....i w glowie powstal zarys....tylko ciagle sie zastanawialam....czy wystarczy :)...i czy nie zmarnuje wloczki :)
..jak nigdy zrobilam probki....przewaznie robie na oko ;)....i prawie nigdy nie pruje ;)
.przygotowalam rozliczenia oczek.....rozrysowalam projekt i do dziela ...
i tu sie zaczelo!...jak nic szara eminencja nie chciala zamienic sie w mojego wymyslonego szaraczka :))
...zrobilam raz....juz prawie konczylam ....przymierzylam i....zaklelam pod nosem i sprulam ...
...welenka sie troszke pokrzywila......zmienilam wzor....dobrnelam drugi raz prawie do konca...i tu juz patrzac na farfocle powstajacego szaraka nosily mnie nerwy....bo nic eleganckiego w tym nie widzialam....tylko zbombardowana welne ...i nierowne brzegi wrrr!
...nerwilam sie strasznie...welna sie platala....jakby mi robila na zlosc :)).....maz mial radoche,jak w pewnej chwili oznajmilam,ze zaraz podre ta robotke :))))
...potem akcja z guzikami ;)....oglosilam strajk.....bede kupowac ubrania w szmateksie za bezcen-na guziki ;)
..niestety, pasmanterie tutaj ,same nie wiedza ile wolac za guziki ....zgroza !!!...
...skonczylam....przyszylam guziczki...wypralam .....i w tym momencie dopiero zobaczylam co wyszlo ;)
...dobrze,ze nie sprulam ;)
...tak oto przedstawiam Wam "tinkusiowego szaraczka"
...pozdrawiam Was z szaro -burego Paryzewa ;)
Tinki
niedziela, 22 kwietnia 2012
jedwabna zachcianka :)
..kiedys zobaczylam takie cudo u Effci i zapragnelam je miec :))
..normalnie poczulam jak mnie zazdrosc ugryzla swoimi klami :)))) :...Effcia tworzy piekne kobiece sweterki...:)))..zawsze z przyjemnoscia podziwiam nowe udziergi :)
..zakupilam kolor tinkusiowy ;)...no i jest :)
..wloczka Jaipur Silk Fino -kolor oczywiscie niebiesko-turkusowy ;)...w zaleznosci od oswietlenia :)
..druty 2,5 :)...wykorzystalam wzor estonskich listkow ...a reszta prosta :)
..gdybym zobaczyla taka fotke przed zaczeciem ;)..to pewnie nigdy bym sie za niego nie zabrala ;))))
...sweter jest super...tylko ma jedna wade...jedwab uwypukla wszystko to-co ja ostatnimi czasy staram sie chowac ;)))
..pozdrawiam Was z chlodnego ostatnio Paryzewa :)
Tinki
..normalnie poczulam jak mnie zazdrosc ugryzla swoimi klami :)))) :...Effcia tworzy piekne kobiece sweterki...:)))..zawsze z przyjemnoscia podziwiam nowe udziergi :)
..zakupilam kolor tinkusiowy ;)...no i jest :)
..wloczka Jaipur Silk Fino -kolor oczywiscie niebiesko-turkusowy ;)...w zaleznosci od oswietlenia :)
..druty 2,5 :)...wykorzystalam wzor estonskich listkow ...a reszta prosta :)
..gdybym zobaczyla taka fotke przed zaczeciem ;)..to pewnie nigdy bym sie za niego nie zabrala ;))))
...sweter jest super...tylko ma jedna wade...jedwab uwypukla wszystko to-co ja ostatnimi czasy staram sie chowac ;)))
..pozdrawiam Was z chlodnego ostatnio Paryzewa :)
Tinki
niedziela, 15 kwietnia 2012
moj najulubienszy ;)
..nie wiem dlaczego zapalalam taka sympatia do tego sweterka :)....uwielbiam go....mlodej wydziergalam juz kilka wersji z bawelny ...sobie tez jeden uplotlam :)...ale moj sweterek przymierzyla moja Siostra i nijak nie dal sie z niej zdjac :))))
...i wcale nie byl za maly ;)
..nie zostalo mi nic innego jak wydziergac sobie nowy :)....
welna bfl osobiscie przeze mnie zafarbowana na ostatnich wakacjach w Pl...
..kolor mocno jaskrawy....nie jest jednolity...z bliska widac delikatne odcienie....bardzo podobal sie mojej Mamie-dlatego zostal taki..i nie farbowalam drugi raz ....
moj ulubiony to - Soay by Gudrun Johnston......
na dwoch zdjeciach nizej widac ....ze welna ma rozne odcienie :)
.....ostatnio wprowadzilam mala zmiane :)...nabywam zawsze jeden guziczek wiecej i przyszywam go na lewej stronie na szwie :)...jako zapasowy... i w ten sposob nie musze szukac w razie wypadku :))))
..teraz zabralam sie wreszcie za piekna welenke od Pimposhki :).....dlugo sie zastanawialam co z niej zrobic ...i wymyslilam...zobaczymy co z tego wyjdzie :) ..pierwszy raz w zyciu zrobilam probke...bo ja zawsze na oko robie ;)
..ale z takiej superasnej welny...nie chce i nie bede ryzykowac pomylki :)
...pozdrawiam Was z gwizdajacego wiatrem Paryzewa :))))
...i wcale nie byl za maly ;)
..nie zostalo mi nic innego jak wydziergac sobie nowy :)....
welna bfl osobiscie przeze mnie zafarbowana na ostatnich wakacjach w Pl...
..kolor mocno jaskrawy....nie jest jednolity...z bliska widac delikatne odcienie....bardzo podobal sie mojej Mamie-dlatego zostal taki..i nie farbowalam drugi raz ....
moj ulubiony to - Soay by Gudrun Johnston......
na dwoch zdjeciach nizej widac ....ze welna ma rozne odcienie :)
.....ostatnio wprowadzilam mala zmiane :)...nabywam zawsze jeden guziczek wiecej i przyszywam go na lewej stronie na szwie :)...jako zapasowy... i w ten sposob nie musze szukac w razie wypadku :))))
..teraz zabralam sie wreszcie za piekna welenke od Pimposhki :).....dlugo sie zastanawialam co z niej zrobic ...i wymyslilam...zobaczymy co z tego wyjdzie :) ..pierwszy raz w zyciu zrobilam probke...bo ja zawsze na oko robie ;)
..ale z takiej superasnej welny...nie chce i nie bede ryzykowac pomylki :)
...pozdrawiam Was z gwizdajacego wiatrem Paryzewa :))))
sobota, 7 kwietnia 2012
pisanki :)
Zycze wszystkim zdrowych i pogodnych Swiat Wielkanocnych :)))
...zobaczcie co schowalam pod moimi serwetkami w koszyczkach :)))
..uwielbiam robic pisanki :)))....moje dzieci tez :)
...a tu pisaneczki wykonane przez mojego synka :)...pomogla siostrzyczka :)))
...pozdrawiam ze swiatecznego juz Paryzewa :)
Tinki
Subskrybuj:
Posty (Atom)